Przybył do nas znad Wisły...
Zanim przedstawię siebie, pozwolę sobie na parę słów o miejscowości i parafii z której pochodzę. Słupiec to wieś położona w północno- wschodnim krańcu województwa małopolskiego, w powiecie dąbrowskim, w gminie Szczucin, w pobliżu ujścia rzeki Breń do Wisły.
W swoich początkach Słupiec był miejscowością graniczną między kasztelanią wiślicką i połaniecką, stad swoją nazwę wywodzi właśnie od słupów granicznych.
Nasza parafia istnieje od 4 września 1623 roku. Drewniany zabytkowy kościół został spalony przez żołnierzy niemieckich podczas drugiej wojny światowej. Po wojnie parafianie gromadzili się na mszę świętą w drewnianym baraku, przystosowanym jako kaplica. Budowa obecnego murowanego kościoła została ukończona w 1969.
Do tarnowskiego seminarium wstąpiłem 2004 roku. Decyzje o oddaniu się na służbę Panu Bogu podjąłem tuż przed maturą. Postanowiłem wtedy, że jeżeli uda mi się zdać maturę to wstąpię do seminarium, a gdybym nie zdał matury to pójdę do zakonu na brata zakonnego bo tam nie potrzeba mieć zdanej matury. Z perspektywy czasu zauważam, że Pan Bóg w jakiś sposób przygotowywał mnie do tej decyzji poprzez to że byłem najpierw ministrantem a potem lektorem w rodzinnej parafii. W tym miejscu chciałbym wspomnieć nieżyjącego już mojego dziadzia. Jako mały chłopczyk, ze względów bezpieczeństwa nie mogłem sam pokonywać drogi do Kościoła. Mój dziadziu zgodził się jednak , że będzie ze mną na moje służenia jeździł i dzięki temu mogłem zostać ministrantem. Z czasem zostałem lektorem i już jako lektor w szkole średniej, w wakacje a także w ferie jeździłem z kolegami na rekolekcje prowadzone przez ojców paulinów. Kolejną ważna osobą na drodze mojego powołania jest ksiądz proboszcz mojej rodzinnej parafii, ks. Ryszard Kapałka, a dokładnie jego postawa i wzór życia.
Na ogłoszenie parafii w których będziemy odbywać praktyki duszpasterskie wraz z moimi kolegami czekaliśmy z wyjątkowym zaciekawieniem i szybszym biciem serca. Sam moment ogłaszania nam parafii praktyk, połączony był z modlitwą Nieszporami z Liturgii Godzin, w intencji wszystkich których spotkamy podczas naszych praktyk, za parafie do których się udamy. Po tym jak ks. Rektor odczytał moje nazwisko i nazwę parafii: Wielogłowy, pierwsze co zrobiłem to z spojrzałem w stronę diakona Jana, to on był głównym źródłem informacji na temat parafii Wielogłowy. Kolejnym krokiem w poznawaniu „pierwszej parafii” było przeglądnięcie strony internetowej parafii, dzięki czemu miałem okazje już w Tarnowie zobaczyć jak wygląda Kościół parafialny oraz zapoznać się z ogólna historią parafii.
Do Wielogłów przyjechałem wieczorem 20 lutego. Muszę się przyznać, że jechałem z pewnym lękiem o to czy będę umiał się odnaleźć w nowej rzeczywistości, w nowym miejscu , między nowymi ludźmi. Moje obawy bardzo szybko uspokoiło bardzo życzliwe przyjecie ze strony księdza proboszcza, księdza prałata Kazimierza oraz księży wikarych ks. Mirosława i ks. Tomasza.
Praktyka duszpasterska ma na celu pomoc we właściwym przygotowaniu się do pełnienia - w przyszłości już po święceniach kapłańskich – posługi duszpasterskiej. Przede wszystkim mam więc okazje przyglądnięcia się pracy Księży posługujących w parafii. W zakres moich obowiązków wchodzi prowadzenie katechez, przewodniczenie nabożeństwom, udzielanie sakramentu Chrztu Świętego, a przede wszystkim, na ile potrafię i mogę, służenie pomocą księżom tutaj posługującym.
Na koniec pragnę prosić o modlitwę o jak najlepsze przeżycie czasu praktyki oraz przygotowania się do świeceń kapłańskich dla mnie i moich 36 kolegów diakonów.
dk. Piotr Paciorek
Szczęść Boże.
| « poprzednia | następna » |
|---|
Poprawiony ( niedziela, 16 maja 2010 05:46 )